W grudniu tego roku minie 10 lat od śmierci GRZEGORZA CIECHOWSKIEGO. Chociaż w przypadku tego artysty trudno powiedzieć, że zaczyna być zapominany, to jednak nie zaszkodzi chociażby z racji rocznicy, powtórzyć lub przypomnieć jak najwięcej jego dokonań. Taką próbą jest płyta „…to też CIECHOWSKI”, która przypomina bądź uświadamia, że GRZEGORZ to nie tylko Republika, Obywatel G.C. czy Grzegorz z Ciechowa. To także wszechstronnie utalentowany artysta, którego umiejętności pozwoliły zaistnieć, rozpocząć karierę, bądź pomóc wielu wykonawcom. Na płycie „…to tez CIECHOWSKI” zebrano nagrania, w których, mimo iż GRZEGORZ nie jest postacią pierwszoplanową, to jednak bez niego, albo by tych piosenek nie było, albo brzmiałyby zupełnie inaczej. I to niezależnie czy jest jednocześnie autorem muzyki, tekstu, producentem i instrumentalistą (JUSTYNA STECZKOWSKA, KATARZYNA GRONIEC, ROBERT GAWLIŃSKI), producentem i współtwórcą piosenek (KRZYSZTOF ANTKOWIAK), czy tylko producentem (KASIA KOWALSKA, ATRAKCYJNY KAZIMIERZ), bądź autorem tekstów (FIOLKA, MAFIA, LADY PANK). Jak napisał w komentarzu do płyty Tomasz Żąda – „Niemal każda praca z innymi artystami zwieńczona była sukcesem. Każdy jednak ze współpracujących z CIECHOWSKIM artystów, mógł śmiało powiedzieć – Tak, to moja płyta. Jak niezwykle wprawny jubiler, szlifował „kamienie” tak, by świeciły własnym blaskiem i zachwycały publiczność.”
Inny rozdział na płycie to nowe wersje piosenek GRZEGORZA z repertuaru Republiki czy Obywatela G.C. powstałe pod jego okiem i uchem (FIOLKA, KATARZYNA GRONIEC) bądź już po jego śmierci (KASIA KOWALSKA, HALF LIGHT). I wreszcie przerwana przez śmierć, niedokończona praca, którą już po swojemu, ale wykorzystując nagrane ślady zrobił kolega z Republiki Leszek Biolik. (MARCIN ROZYNEK). |