Pierwszy od 20 lat studyjny album Public Image Limited, zespołu prowadzonego od 1978 roku przez Johna Lydona (ex-Sex Pistols). Powszechnie uznawany za jeden z najbardziej innowacyjnych zespołów wszechczasów; Public Image Ltd dzięki swojej wizji i muzyce umieścili w swojej historii pięć singli w Top20 brytyjskiej listy przebojów oraz pięć albumów w podsumowaniach Top20. Ze zmieniającym się personelem przez czas trwania formacji, John Lydon był zawsze jej liderem od pierwszego albumu 'First Issue' z 1978 do 'That What Is Not' z 1992 roku, kiedy to zespół zawiesił działalność na 17 lat. John wskrzesił PiL w 2009 roku grając trasy na całym świecie. Teraz po 20 latach PiL otwiera nowy rozdział swej historii wydając pierwszy studyjny album.
John Lydon – po byciu frontmanem w Sex Pistols, Lydon założyl Public Image Ltd w 1978 roku. Poza PiL John wydał kilka albumów solo oraz we współpracy z innymi muzykami.
Lu Edmonds - multi-instrumentalista oraz były gitarzysta The Damned, Lu dołączył do PiL w 1986 roku, grając na albumie ‘Happy?’ i współtworząc album ‘9’ dodając kolejny wymiar do brzmienia PiL.
Bruce Smith – były perkusista w The Pop Group oraz The Slits, został bębniarzem w PiL również w 1986 roku nagrywając album ‘Happy?’ oraz ‘9’.
Scott Firth – basista/multi-instrumentalista, który grał i współpracował z wieloma uznanymi muzykami i zespołami takimi jak m.in.: Steve Winwood, John Martyn oraz Elvis Costello.
Public Image Ltd can confirm that their first new album in 20 years ‘This Is PiL’ released on May 28th will contain 12 tracks.
The album is self-funded by PiL and will be released on PiL’s own label ‘PiL Official’ via Cargo UK Distribution. All the new material was recorded in the UK last year at Steve Winwood’s studio in the Cotswolds. John Lydon talks about....... więcej
Pamiętam, jak tak gdzieś koło 1984 roku zobaczyłem na murze napis PIL i zachodziłem w głowę co to u diabła? Dziś już wiem, że to znakomity zespół, mimo że ostanie 20 lat Janek sobie gdzieś gnił. Ale nie zgnił ani trochę! Płyta jest naprawdę znakomita, a pierwsze cztery utwory to kwintesencja stylu PiL-a. Świetna płyta bez dwóch zdań, oczywiście dla słuchaczy, którzy znają Public Image Limited, bliższa wcześniejszych dokonań Johna Lydona tak z płyt PIL i Second Edition, ale również przyswajalna dla fanów 9 i Happy? Uwaga! Nie jest to w żadnym razie obiektywna recenzja, bo kocham ten zespół odkąd rozszyfrowałem ten napis na murze zwizualizowany w 1984 roku pańskim.