Trio z Brooklynu spolaryzowało słuchaczy eksperymentalnej elektroniki, dzieląc ich na fanatycznych zwolenników i nieprzejednanych przeciwników. Mówiąc inaczej, Black Dice stworzyło własną progresywną scenę muzyczną, zdecydowaną na to, by obrócić na nice dotychczasowe rozumienie muzyki. O unikalności ich propozycji stanowi połączenie elektroniki z noisem, którego jednym z najleszych wcieleń jest szósty w dorobku zespołu krążek „Mr Impossible“. Wyposażeni w szerokie i niepospolite instrumentarium (odtwarzacz kaset magnetofonowych, automat perkusyjny, przeróżne efekty dźwiękowe), pozostają wierni jednej zasadzie: w muzyce nie ma żadnych zasad.