Daniel Muzyczuk:
"Siatkę zbudowano w oparciu o dwa wyznaczniki: monumentalizm i dbałość o bogactwo detali. Czy to w ogóle możliwe? Ten związek wydaje się być poza ludzkim zasięgiem. Jedynie wielość logik stojących za zjawiskami naturalnymi zdają się być zdolne do wytworzenia tej złożoności. To co pozostaje poza zasięgiem i zrozumieniem dla ludzkiego ucha staje się straszliwą symetrią. Jedyną wskazówką wyznaczającą wyjście z chaosu jest druzgoczący rytm, który staje się obracającym się sklepieniem. Ta wprawiona w ruch budowla zajmuje przestrzeń między mikroskopijnymi eksplozjami widocznymi w naturze i rozpadającą się przemysłową aparaturą. Tak jakby narzędzia używane do produkcji przedmiotów zostały przejęte przez siły natury aby przywrócić życie ciemnej materii. Rozkład jest tylko jednym ze stadiów budowania.
Jak zbudować młyn z zestawu perkusyjnego? Po pierwsze należy stworzyć stabilną strukturę, która utrzyma uwolnione moce. Następnie trzeba wprawić w ruch cały instrument. Jeśli to wydaje się skomplikowane, to należy dodać jeszcze pytanie: jak przekazać to wrażenie uszom słuchacza? Sonorystyczne doświadczenie musi być zarazem dziwaczne i znajome; stabilne i pełne chytrych przejść. Trudno utrzymywać w myśli przekonanie, że dźwięki zostały wydobyte z zestawu bębnów i talerzy. Ta dezorientacja jest szczególnie silna kiedy opuszczając pokój okazuje się, że ogólna atmosfera przypomina gitarowy wir albo szczególnie intensywne nagrania terenowe. Ostatnia wskazówka wydaje się być najbardziej adekwatna ponieważ cała narracja kształtuje coś na kształt spaceru poprzez rożne otoczenia w poszukiwaniu wyraźnych i wzniosłych moulins. Ich rytmy zdają się nieludzkie, lub nawet czasem antyludzkie, lecz słuchacza nie powinna zwodzić ta chropawa intensywność.
Tytuły sugerują, że możemy mieć do czynienia z nagraniami terenowymi wykonanymi podczas spaceru. Wzniosła logika struktury dźwięku wzmacnia to wrażenie. Ciało poruszające się w przestrzeni re....... więcej