Czy młotek może być subtelny? Dwie inżynierki (?!) elektronicznej muzyki udowadniają, że tak. Świat pilarki i młota pneumatycznego to nowy projekt Antye Greie Fuchs (AGF) i Gudrun Gut.
Gudrun jest żywą historią berlińskiej sceny - grała w pierwszym składzie Einstürzende Neubauten, potem w grupie Malaria, nagrała kilka płyt solowych i od wielu lat jest szefową labelu Monika. Antye zaczynałą w avant-popowym duecie Laub, następnie zajęłą się działalnością solową.
"Baustelle" to szmery i szumy, kucie i cięcie. Artystki zebrały kilka godzin nagrań terenowych z placów budowy, na które składają się wszechogarniąjacy szum, skrobanie, drapanie, wiercenie i dłutowanie, które stają się ekscytującym fundamentem dla post-kraut-dub-techno-industrialu. Jednak industrialne brzmienie "Baustelle" nie jest w żadnym stopniu nachalne, nie ma też odcienia buntowniczego, a raczej dosłownie i w przenośni budowniczego. Słychać w tej muzyce koparkę prowadzoną kobiecią ręką, a muzyka nie przytłacza. Wręcz przeciwnie, wszystkie świsty i uderzenia o metal są poprowadzone gładko, możnaby rzec taktownie, pulsacyjnie i transowo, z uzupełnieniem syntetycznych bitów, poetyckich szeptów i melorecytacji. Czyli tego do czego Gudrun Gut i AGF przyzwyczaiły swoich słuchaczy. Muzyka na "Baustelle" jest jednocześnie chłodna i ciepła, a nawet zmysłowa ("Betongiessen" - a man in full bloom, his legs wide open...), a każdy utwór przynosi dźwiękową lub słowną niespodziankę. Płyta jest zwieńczeniem projektu, który obie panie rozpaczęły zimą 2008 r.