Powrót bardzo lubianej niegdyś załogi roots reggae z miasta Jastrzębia.
Materiał na nowo zmiksowany zawiera same przeboje, z "Rastamanem" w roli głównej. Dużo bębnów i pozytywnych wibracji na każdy dzień.
Sawa, Arle-zine (zima 2000):
"Kaseta ta zostata nagrana na początku 1992 roku przez aż 9 osobową ekipę sympalycznych ludzi których zdjęcie można ujrzeć wewnątrz wkladki. W marcu materiał został cyfrowo obrobiony i Zima dał Jej szansę zaistnieć u szerokiej publiczności. Reggae-neracja prezentuje materiał głęboko osadzony w polskim rege z czasów wojny polsko-sowieckiej i słuchając tej taśmy przypominałem sobie dźwięki jakie wtedy na licznych koncertach mnie bujały, a nozdrza wypełnił mi wszechobecny wtedy wszędzie zapach ziela. Zresztą kilka piosenek brzmi dokładnie tak jakby było nagranych "live" (i nie jest to bynajmniej uwaga negatywna) - nie ma żadnych informacji gdzie dokonano nagrań. Rege Reggae-neracji to muzyka pełna naiwnych dźwięków , które w całości dają fantastyczny nastrój. Sfera słowna Jest również naiwna i charakterystyczna dla owych czasów - oczywiście wszystko ładnie zaśpiewane, w tym pieśni o Bogu i o Jezusie (nie o Jah!). W całość dobrze wkomponowany jest cover Izraela "Płonie Babilon". W ogóle to sporo na tej taśmie się dzieje, te 9 osób nie próżnowało i stworzyło muzykę żywą, pełną pozytywnej energii. Zespół nie zasklepił się jednak tylko i wyłącznie do Jamajki, ale pojawia się tutaj kilka motywów związanych z różnymi regionami Afryki. Reasumując - stare, dobre polskie rege bez żadnych nowoczesnych dubów. A z Daabem to mi kojarzy się utwór "To nic".