Caroline Henderson śpiewa songi Kurta Weilla!
Opiniotwórczy amerykański magazyn jazzowy Cadence nazwał płytę "Don't Explain" z 2003 roku "JEDNĄ Z NAJLEPSZYCH WOKALNYCH NAGRAŃ ROKU". Po tej płycie nastąpiły kolejne znakomite nagrania tej charyzmatycznej wokalistki, "Made In Europe" z 2005r., "Love Or Nothin'" z 2006r., "No. 8" z 2008r.
Jej ciemny głos znakomicie sprawdza się zarówno w repertuarze typowo jazzowym oraz tak samo nieprzeciętnie brzmi w klimatach soul, gospel i blues.
Bez problemu panując nad swoim głosem, a jednak z wielką ekspresją śpiewa zarówno standardy jazzowe, soulowe jak też popowe. Któż z jej fanów nie pamięta kapitalnych interpretacji 'Jesus' Lou Reeda, 'Libertango' Astora Piazolla, 'It's A Man's World' Jamesa Browna, 'Noboody' Toma Waitsa czy 'Victor Should Have Been A Jazz Musician' Grace Jones.
Na swojej nowej płycie sięgnęła do songów Kurta Weilla. To trudny repertuar, niewiele wokalistek decydowało się na interpretacje tych wyjątkowych piosenek, z bardziej znanych to Marianne Faithfull, Georgia Brown, Ute Lemper, Milva, Maria Farantouri czy Dee Dee Bridgewater.
"Lonely House - Sings Kurt Weill" to trzynaście piosenek legendarnego niemieckiego kompozytora, usłyszymy jego największe szlagiery jak "September Song" i "Mack The Knife", ale też kilka mniej znanych.
W stosunku do poprzednich płyt, "Lonely House" jest bardziej spójna stylistycznie, oczywiście słychać w interpretacjach poszczególnych piosenek szerokie spektrum zainteresowań Caroline Henderson, tętniące życiem utwory, zmysłowe, ciepłe, niesamowite, z jednej strony bardzo współczesne, z drugiej zawieszone pomiędzy jazzem, R&B, bluesem i muzyką afrykańską są dowodem na oryginalny język muzyczny, jakim ta wyjątkowa wokalistka operuje. Jest w tym szczerość i magia, wartości nie tak często dzisiaj spotykane! |