"To nagranie wcale nie powstawało długo - lakoniczna informacja w książeczce płyty podaje, że zostało zarejestrowane w październiku 1995 roku i kwietniu 1996. Ale idee transformacji swych kompozycji na kwartet instrumentów dętych Ken McIntyre nosił w sobie bardzo długo - jak sam przyznawał - od siedemdziesiątych, gdy pierwszy raz zetknął się z muzyką World Saxophone Quartet.
Wszystkie zebrane na tej płycie kompozycje (za wyjątkiem "Mambooga"), zostały wcześniej zarejestrowane przez kompozytora wraz z sekcją rytmiczną. Działo się to na przestrzeni wielu lat, chociaż żadna z nich nie sięga czasów legendarnej sesji z Ericiem Dolphy'm w pierwszej połowie lat sześćdziesiątych. McIntyre nie pisał ich z myślą o solowej płycie - tym bardziej o nagraniu z użyciem overdubów. Ale wszystkie z nich mają niesamowity potencjał i możliwości ich przetwarzania - co sam autor udowadnia tą płytą znakomicie.
Makanda Ken McIntyre sięga tu po bardzo wiele drewnianych instrumentów dętych - klarnety i bass klarnety, flety, saksofony o najrozmaitszych strojach, rożek angielski, fagot i oboje ukazują go jako bardzo kompletnego i wszechstronnego instrumentalistę. Rozpiętość dynamiczna i brzmieniowa poszczególnych użytych tu instrumentów sprawia, iż nagranie jest niezwykle różnorodne, ale wciąż porusza się w jazzowej stylistyce. Co ciekawe - McIntyre nie miesza ze sobą różnych grup instrumentów - gdy decyduje się na saksofony to nie dołącza tu bas-klarnetu czy altowego fletu: mamy do czynienia z czysto saksofonowym kwartetem. Ciekaw jestem tylko dlaczego nie zdecydował się na zaproszenie innych muzyków do tego nagrania - zyskałoby ono pewnie na świeżości i dynamice. Tak jest niezwykle skupione i jakby pozbawione odrobiny szaleństwa. Niestety, motywów już nie poznamy - sam autor i kompozytor nie doczekał niestety publikacji tego nagrania - płyta ukazała się bowiem w 2004 roku, trzy lata po śmierci Kena McIntyre'a.
Nam pozostaje radość obcowania z jego....... więcej