Po prestiżowej Merkury Award dla Dizzee Rascala a wcześniej dla Miss Dynamite, nominacji do Merkury dla Ty, komercyjnym sukcesie The Streets uwaga mediów, a za nimi oczy i uszy słuchaczy zwrócone są w stronę brytyjskiej sceny hip hopowej. Choć tak naprawdę tego określenia używa się rzadko a Dizzee, Ty, Dynamite, Skinner związani są z różnymi środowiskami i walczą – zdawałoby się - w zupełnie innych kategoriach – z pewnością należą do pierwszego pokolenia wyspiarzy wychowanego na krążkach czarnych producentów głownie zza Oceanu. Prawdopodobnie o ich sukces byłoby znacznie trudniej, gdyby nie płyty bossa całej zakapturzonej społeczności, mistrza rymów i beatów – Roots Manuva. 2005 będzie należał do niego , bo Manuva: najsilniejszy głos pośród brytyjskich MC’s powraca w wielkiej formie z nowym albumem „Awfully Deep”. Tak naprawdę wszystko zaczęło się od niego, choć przecież hip hop na Wyspach ma długą tradycję, o której przypominali zresztą choćby Massive Attack i Tricky. To jednak Manuva jako pierwszy nadał mu wyrazisty i odrębny od amerykańskiego głos. Wspominaliśmy o nagrodach : MOBO Awards dla jego debiutu „Brand New Second Hand” z 1999 roku było pierwszym znakiem nadchodzącego tajfunu… 2 lata później nominacja do Merkury za „Run Come Save Me”, które było pierwszym UK hip hopowym albumem w TOP 30. Lawina wisiała nad naszymi głowami. Wreszcie ruszyła – Dynamite, Dizze, Ty, the Streets… Jednak tylko o Manuvie mówiono „The King”. Teraz wraca by dopełnić formalności… „Awfully Deep” warto poznać, choćby po to, by przez 51 minut posłuchać niezwykłego głosu Manuvy. Z tak charyzmatycznym timbre mógłby opowiadać o pogodzie, a i tak trudno byłoby odejść od głośników – Manuva jest jednak lirykiem o niezwykłym talencie. W zestawieniu z „Run Come Save Me” – więcej tu akcentów melodycznych, beat i chwytliwy hook nie walczą ze sobą, jedno wspiera dru....... więcej