Duety jazzowych gitarzystów niestety należą do rzadkości. Na szybko przychodzi mi do głowy zaledwie kilka płyt, takich jak "Jim Hall & Pat Metheny" z 1999, Kevin Eubanks & Stanley Jordan "Duets" z 2015 czy Nels Cline & Julian Lage "Room" z 2014.
Tym większa radość z wydanej właśnie, nakładem duńskiej STUNT Records płyty "There’ll Never Be Another You - At Sabines, July 16th, 1993" duetu Nicolai Gromin / Doug Raney.
O ile nazwisko amerykańskiego gitarzysty Douga Raney'a jest doskonale fanom jazzu (syn Jimmy'ego Raney'a, współpracował z Chetem Bakerem, Joey'em DeFrancesco, Kenny'm Drew, Talem Farlowem, Dexterem Gordonem, Johnny'm Griffinem, Billy'm Hartem, Hankiem Jonesem czy Cliffordem Jordanem), o tyle nazwisko Nicolaia Gromina nic mi nie mówi. Po przeczytaniu obszernego liner notes, pióra Sorena Friisa - założyciela STUNT Records, w którym przedstawia historyczno-obyczajowe tło jazzowej społeczności w Kopenhadze, dochodzę do wniosku, że rosyjskiego pochodzenia Nicolai Gromin był muzykiem kompletnym, operującym własnym, niepowtarzalnym stylem. Myślę, że był kimś w rodzaju wspaniałego Marka Blizińskiego. Obaj nie odnieśli wielkiego sukcesu, obaj mieli niezbędny potencjał artystyczny do jego odniesienia. Gromin jak czytam w tekście Friisa, grał w Thad Jones Eclipse, ale też z doskonałym jazzowym skrzypkiem Svendem Asmussenem.
Wydane właśnie nagranie koncertowe z klubu Sabines z 1993 roku, pieczołowicie zremasterowane, przynosi osiem kompozycji, po jednej obu gitarzystów. Krążek otwiera "Something’s Up" Douga Raney'a i zamyka "Blues For Thad" Nicolaia Gromina. A pomiędzy nimi klasyczne standardy jazzowe, "My Funny Valentine" Rodgersa/Harta, "There’ll Never Be Another You" Warrena/Gordona, "Nardis" Milesa Davisa, "Ask Me Now" Monka, " Cherokee" Ray'a Noble'a i "Estate" Martino/Brighettiego.
Obaj gitarzyści z wielką swobodą poruszają się w głównym nurcie jazzu, obaj zachwycają przejrzystością i wyrazistością b....... więcej