20 marca 2020 Paul Webb (ex-Talk Talk) wydał nowy album ‘Clockdust’ (Domino Recording) - drugi w ciągu dwóch lat sygnowany nazwą Rustin Man.
Paul Webb woli nie pozostawać w przeszłości, ale lubi się do niej odnosić. ‘Drift Code’, jego pierwszy, ceniony album Rustin Man z 2019 roku - pomijając ‘Out Of Season’, jego współpracę z Beth Gibbons z Portishead z 2012 roku - został przesiąknięty nostalgią w odcieniach sepii. Jeszcze bardziej odnosi się to do ‘Clockdust’, czy to w tytule, postaciach i scenariuszach, czy w sposobie jaki został zarejestrowany - przy użyciu zabytkowego sprzętu i często archaicznych technik nagrywania - czy w okładce, ze zdjęciem z epoki Bauhaus. Razem nadają mu wyrazistą, uroczo staroświecką estetykę, przywołując wspomnienia o zniszczonych gramofonach i antycznym szelaku.
Clockdust’ brzmi inaczej niż wszystko, co go poprzedziło - może z wyjątkiem ‘Drift Code’.
Staje się to oczywiste już za sprawą otwierającego całe wydawnictwo ‘Carousel Days’, z ciekawym metrum i aranżacją jak z dawnych lat, towarzyszy opowieści o gasnącym romansie uratowanym przez wspomnienia szczęśliwszych, bardziej młodzieńczych dni.
‘Gold & Tinsel’, marzycielski walc, brzmiący jak w radiowym zestawie kryształowym, kołysze i kusi uwodzicielsko ‘Jackie’s Room’, a ‘Night In Evening City’ wywołuje wspomnienia Webba z czasów Talk Talk. Zaczynający się ćwierkającym ukulele, ‘Kinky Living’ może być postrzegany jako brytyjska wersja Toma Waitsa, a ‘Man With A Remedy’, jak mówi sam Webb, odnosi się do „każdego, komu błędnie się wydaje, że wie, co jest dla nas dobre, czy jest to sprzedawca narkotyków czy polityk”.
O utworze ‘Rubicon Song’ mówi Webb: „może być postrzegany jako istota jakiegoś starożytnego r....... więcej