Nowy album legendarnej grupy z udziałem znakomitych wokalistek. Gościnnie występują: Maria Sadowska, Ola Bilińska, Hania Malarowska, Kafi, Carmell i Gosia Siara Witkowska. Piosenki typowo gitarowe.
Stanisław Holak o pomyśle na płytę:
10 lat temu - gdy zbliżałem się do 50-tki, a w domu było studio po Kumka Olik - wpadłem na pomysł, by odświeżyć nasze stare piosenki. Nagrać do nich nowe aranże i poprosić o zaśpiewanie wokalistów z naszych ulubionych zespołów. Tak powstała płyta „Pięćdziesiątka”. Gdy zbliżałem się do liczby 60 sytuacja była o wiele korzystniejsza, ponieważ w 2019 roku wydaliśmy rodzinnie płytę Holaki. Zostało kilka gotowych pomysłów, do tego miałem kilkadziesiąt ilustracji muzycznych filmowych. Potrzebny był tylko pomysł. Norbert zaproponował: zaprośmy śpiewające Panie, zróbmy nowe piosenki, poprośmy kogoś o napisanie tekstów. Punktem odniesienia miał być Fleetwood Mac z płyty Tango in The Night czyli klasycznie brzmienie z lat 80-tych, z chórkami, popowymi aranżami, itd. Ale w międzyczasie w Stanach wyszła płyta Daisy Jones & The Six, 1 do 1 nawiązująca do Fleetwood Mac, więc przestaliśmy się kurczowo trzymać takiego pomysłu. Niemniej nie zmieniło się wiele – nadal chcieliśmy, że to brzmiało w stylu popu lat 80-tych, co nie było trudne, ponieważ dokładnie w latach 80-tych robiliśmy naszą pierwszą płytę. Moje myślenie o muzyce jest też dokładnie takie jak wtedy. Do wymyślania piosenek nie potrzebuję tego, czym współcześnie obudowują się nowi wykonawcy. I są to piosenki typowo gitarowe. Na wysokości zadania stanął też Norbert, który po kilku nieudanych rozmowach z autorami tekstów podjął decyzję, że sam napisze te teksty. Co okazało się później doskonałym wyborem. Coś jak strzał w dziesiątkę!