Kamil Antosiewicz (serpent):
Druga z tegorocznych nowości Cpt. Sparky jest całkiem interesującą odpowiedzią na postrockową manierę electro w wykonaniu To Rococo Rot. Legwan Allstars to Bunio, uczestnik kilku innych projektów muzycznych (Bunio In Love, Buni Kid, Ludzie), których materiał czekana wydanie. Z siedmiu utworów na albumie przynajmniej pięć mogłoby się z powodzeniem znaleźć na jednej z płyt Ronalda Lippoka i Stefanan Schneidera. Chociaż wstęp jest dosyć drillowy, im dalej w las tym więcej oszczędnych, miękkich gitar, które unoszą się ponad ciepłymi padami i syntetycznymi, trochę plumkającymi rytmami. Legwan Allstars wyczarowuje pastelowe przestrzenie, wplatając w przyjemne dla ucha harmonie odgłosy o ambientowym charakterze. Szumy, delikatne trzaski, stłumione hurgoty: to wszystko buduje senno-płynący nastrój płyty. Kompozycje mają linearną strukturę. Rozkręcają się powoli i w miarę jak dochodzą kolejne plany utwory zaczynają wygasać. Podsumowując: miła propozycja na zbliżające się jesienne wieczory. Szkoda że tak krótko !
Jacek Staniszewski (neurobot):
Kolejna zaskakująca pozycja wydana przez pracującą ze wzmożoną aktywnością wytwórnię Cpt.Sparky. Pierwszy produkt Legwan Allstars należy pochwalić za stylistyczną spójność i sprawność, z jaką muzycy operują elementami zapożyczonymi z post-rocka i muzyki elektronicznej. Prawdziwie bombowy debiut bez zadęcia.
Osoba, informująca mnie o istnieniu tej pozycji, wymieniła To Rococo Rot jako jeden z ewentualnych punktów odniesienia Legwan Allstars. Pewne rozwiązania, jak np. spiętrzanie fraz w ramach transowej motoryki, mogą rzeczywiście budzić skojarzenia z twórczością niemieckiej fali post-rocka. Zastosowanie gitarowych motywów obok syntetycznych sekwencji perkusyjnych też nie jest odkryciem Ameryki, ale Legwan Allstars tworzy własny idiomatyczny język w oparciu o pewne formy tradycji. "Palembuho" prowokuje w ten sposób do dyskusji na temat możliwości wprowadzenia "żywyc....... więcej