Three years after the release of their critically and audience-gratified album "Tschernobyl," JOB KARMA returns with new material, "PUNKT," released on CD in a beautiful 6-panel digipack by the legendary OBUH.
Besides melting snow, early spring brings us energetic support in the form of a new album from Wrocław's JOB KARMA. These brave and tireless proponents of the post-industrial tradition have crafted eight beautifully crafted and subversively melodic "cinematic" tracks, which seem to create the perfect soundtrack to the apocalyptic tapeworm that's gradually eating away at us all. Escape from... but where? In the gigantic guts of the mechanical Leviathan, everything is the same. The cosmos is serving up more and more dark sizzle from terrifyingly distant galactic ages, and the black hole is growing. But let's not despair. Choking and spitting on its own vastness, the Machine for Grinding and Enslaving Minds (the dreadful MMNU) jams and breaks down more and more frequently. Somewhere in the bowels of the System, a new Snake Plissken is born. The fight continues. As always. And I recommend the most sensational album of this spring. Wojcek Czern, March 8, 2010.
Recorded with the following lineup:
Maciej Frett - analog synthesizers, sound generator, sampling
Aureliusz Pisarzewski - analog synthesizers, sound generator, electric guitar, sampling
Po 3 latach od wydania ciepło przyjętej przez krytykę i słuchaczy płyty "Tschernobyl" JOB KARMA powraca z nowym materiałem "PUNKT" wydanym na CD w pięknym 6 panelowym digi packu nakładem legendarnego OBUHa.
Przedwiośnie oprócz topniejącego śniegu niesie nam energetyczne wsparcie w postaci nowego albumu wrocławskiej JOB KARMY. Ci dzielni i niestrudzeni propagatorzy tradycji post-industrialnej wykuwają dla Was 8 wielce zgrabnych i przewrotnie melodyjnych "filmowych" kawałków, które zdają się tworzyć idealną ścieżkę dźwiękową do apokaliptycznego tasiemca który po trochu dziamoli nas wszystkich. Ucieczka z ..., ale dokąd? W gigantycznych bebechach mechanicznego Lewiatana wszędzie jest tak samo. Kosmos serwuje coraz więcej mrocznych skwarków z przerażająco odległych, galaktycznych weków, powiększa się czarna dziura. Ale nie załamujmy się. Krztusząc się i plwając własnym ogromem, Machina do Mielenia i Niewolenia Umysłów (straszliwe MMNU) zacina się i psuje coraz częściej. Gdzieś w trzewiach Systemu rodzi się nowy Snake Plissken. Walka trwa. Jak zawsze. A ja polecam najbardziej sensacyjny album tej wiosny. Wojcek Czern 8.03.2010.
Nagrany w składzie następującym:
Maciej Frett - syntezatory analogowe, generator dźwięku, sampling
Aureliusz Pisarzewski - syntezatory analogowe, generator dźwięku, gitara elektryczna, sampling