Czwarty album znanego twórcy mrocznego ambientu. Nocna podróż na zimny, wietrzny ląd, gdzie tylko piękno muzyki nieco rozprasza mrok. 14 utworów z pięknymi melodiami syntezatorów, rytualnymi bębnami, wszystko spowite w nastrój smutku i melancholii. Tym razem w większości utworów dodano także eteryczne wokale. Piękna, senna, nieco surrealistyczna muzyka.