Schrottersburg (city of Płock in German) is well known to post punk fans due to 3 well received albums and a no nonsense demo. What makes them different from the other bands (except for great music of course) is their ability to incorporate other musical genres while maintaining the new wave core. Here post punk meets kraut/space/psychedelic or even noise rock and shoegaze. Those broad interests pushed the band towards experiment where they invited their friends who reinterpreted the songs from “Melancholia” album, which resulted in „Melancholia. Dekonstrukcje”.
New versions of songs range from trip hop, through traces of electro, industrial, experimental (think of shogaze black metal, seriously) psychedelia and mesmeric, trance inducing sounds. Not wanting to spoil the fun we’ll leave those aural pleasures for you to discover.
Płocki zespół dał się poznać publice, dobrze orientującej się w stylistyce post punkowej za sprawą 3 albumów i demówki. Coś, co wyróżnia ich na scenie, z którą są utożsamiani, to duża otwartość na inne gatunki, które umiejętnie adaptują, zachowując przy tym nowofalowy rdzeń. Utrzymane w post punkowej konwencji piosenki w ułamku sekundy potrafią przeistoczyć się w inny wymiar muzyczny, od jazdy w stronę krauta, space rocka i psychodeliczny vibe poprzez postindustralne eskperymenty po noise rocka i shoegaze. Ta sama otwartość popchnęła muzyków Schrottersburg do ekseprymentu, jakim jak „Melancholia. Dekonstrukcje”. Zaprosili do udziału zaprzyjaźnionych artystów którzy podjęli się reinterpretacji studyjnego albumu „Melancholia”. Wśród gości znaleźli się Piotr Dąbrowski, który przedstawił swoją somnambuliczną wersję utworu „Joshua Ben Joseph”, Vilkduja przenosząca nas do nieco trip hopowej przestrzeni, z kolei Tzii wkracza w rejony dość smoliste i niebezpieczne przetwarzając utwór „†††”. Ame De Boue i jego cover „Jesteśmy Ciszą” to wersja dość rytmiczna, zahaczająca o brzmienia electro. Gaap Kvlt preparuje utwór „Dłonie” w bardzo mesmeryczny sposób, wchłaniając nas w trans. „Pociągi” w remixie Mirta brzmią bardzo halucynogennie i psychodelicznie. Fleuve (projekt osób związanych z Wermut) przedstawia swoją interpretację „Siedem” w wersji shoegaze black metal. Płytę zamyka „Popielec” włoskiej grupy 1997EV, który brzmi jak zderzenie muzyki Neue Deutsche Welle z neurotycznymi dźwiękami wczesnego industrialu.
Album is available in digital format and CD edition limited to 300 copies.