Gazeta Wyborcza; 10/09/2008
Na polski rynek trafiają równolegle dwie znakomite serie z muzyką świata. Zarówno tą czystą, wypływającą wprost ze źródeł, jak i przetworzoną na modłę nowoczesnych klubowych klimatów. Prawdziwe rarytasy dla fanów world music.
Nawet skrupulatnie śledząc nowe albumy artystów z kręgu muzyki świata, nie sposób objąć całości. Tytuł każdej płyty z serii "The Rough Guide To The Music" dopełnia uściślenie, z jakiego kręgu kulturowego pochodzą nagrania, a kilkunastu wykonawców - postaci kluczowych dla danego nurtu - daje możliwość wsłuchania się w rozmaite konwencje wykonawcze. Dzięki temu możemy posłuchać muzyki klezmerskiej wynikającej wprost z tradycji ("Klezmer Revival") i porównać ją z modnymi ostatnio wariacjami "na temat" ("Klezmer Revolution"). Na płycie "japońskiej" możemy posłuchać, jak rodowici mieszkańcy Hokkaido - Ainu wplatają do tradycyjnej muzyki typowe dla reggae elementy dubowe. Miłośnicy klimatów Gorana Bregovicia zakochają się w albumach rumuńskich i węgierskich Cyganów. Podobnie jak w wypadku krążka z bałkańskimi tematami Romów. Raz wyśpiewywanych przy wtórze gitar, kiedy indziej doprawionych orgią wszelkiej maści trąbek, kornetów, bębnów. Znajdziemy tu również elementy hip-hopu i funkowe riffy. Przy tych krążkach (w serii łącznie 46 albumów!) nie sposób się nudzić. Często nie sposób wręcz wysiedzieć w miejscu. Nic dziwnego, u swych źródeł to w większości muzyka taneczna i obrzędowa.