The next Maciek Szymczuk album Clouds sees the light of the day on 28th February and it is a logical and perfect continuation of contemplative motives from its predecessor called Ways. Although the cover shows only Maciek's name, the album is filled with guest appearances which add energy and ideas to the 14 compositions gathered here.
The music on Clouds is changeable, just like the nature of this weather phenomenon. At one point it is delicate and ethereal, when at the other it is stormy and dark (as signified on the cover.) With all its diversity, all the tracks form one coherent whole which helps to relax and meditate a bit. With more focus on atmosphere than bouncy rhythms, Clouds is more of a soothing experience.
Nowa płyta Maćka Szymczuka - Clouds, która w doskonały sposób rozwija kontemplacyjne tematy zainicjowane na jej poprzedniczce - Ways. Choć na okładce pojawia się tylko nazwisko Maćka, na płycie roi się od gości, których energia i pomysły dopełniają 14 nowych kompozycji (Łukasz Ciszak, Julian Coope, Olek Kałążny, Joanna Kustwan-Szymczuk, Maciej Mehring, Mariusz 'Oziu' Orzechowski, Michał Sosna).
Muzyka, którą odnajdziemy na Clouds jest zmienna - jak natura tytułowych chmur. Bywa delikatna, eteryczna i zwiewna, by za moment zagrzmieć burzowo i mrocznie - co odzwierciedla już sama okładka. Mimo różnorodności słyszalnej w poszczególnych utworach, wszystko splata się w spójną całość, sprzyjając wyciszeniu i medytacji, bo i więcej tu muzycznych plam, w których można się zatracić, niż porywających rytmów. Płyta wręcz idealnie kojąca.
Termin premiery płyty jest bardzo nieprzypadkowy - CD ukaże się bowiem w dniu urodzin Maćka Szymczuka. Jednak prezenty przewidziano przede wszystkim dla słuchaczy.