Redakcja, opracowanie, koordynacja: Krzysztof Gorczyca, Agnieszka Szokaluk
Nagrania: Filip Majerowski (1,3,4,5,6,7,8,10,11,12,13,14,20,21,23,24), Agnieszka Szokaluk (9,17,18,19,22,25), Łukasz Bracha / GOK Goraj (2,15,16)
Let it go on.
All recordings were made in Mrs. Janina's family home on the outskirts of Zastaw, exactly where these songs have been heard "forever" on appropriate occasions. During housework and farm work, also those done together with neighbors on winter evenings. During prayer, during caroling, at ceremonial moments and every day. Even during weddings, which have often taken place in this room "because there was a big cottage and there was light dancing". And in the event of extreme bad weather, May services are moved to the room, customarily sung in front of the statue visible from the window for 31 May afternoons each year.
The recorded songs have been heard in these walls for decades. Some of them could also be heard in the older house that stood on the site of the current one, before it was burned down by German soldiers in 1944. It is from here that all the doors with old blacksmith handles come, saved from the fire and moved to the new apartment.
For years, Mrs. Janina sang while doing farm work together with her grandmother and mother. "During every job, if not out loud, then quietly." She was often the senior bridesmaid and wedding forewoman. For many years, she led devotional singing, singing during the pilgrimage of the image of Our Lady of Częstochowa, and for 30 years she sang rosaries for the deceased in the vast area. For about 30 years, she has performed on stage and taken part in competitions and concerts. But the songs included on this album were created for "everyday home use" and that is how - often for generations - they were used.
The album is a truly home portrait of an exceptional singer, a very personal record of her individual style. At the same time, it is also a portrait and testimony of the local culture of the Goraj area, a document of an era in which singing and music played a huge role in the life of every rural home, family and village. And they contributed a lot to this li....... more
Niech idzie dalej.
Wszystkie nagrania zostały wykonane w rodzinnym domu pani Janiny na obrzeżach Zastawia, dokładnie tam, gdzie pieśni te brzmiały "od zawsze" przy adekwatnych okazjach. Przy pracach domowych i gospodarskich, również tych wykonywanych wspólnie z sąsiadkami w zimowe wieczory. Przy modlitwie, przy kolędzie, w uroczystych momentach i na co dzień. Nawet podczas wesel, które się w tej izbie niejeden raz odbywały "bo była wielgo chałupa i letko się tańcowało". A w razie skrajnej niepogody do izby przenoszą się nabożeństwa majowe, odśpiewywane zwyczajowo przy widocznej z okna figurze przez 31 majowych popołudni każdego roku.
Nagrane pieśni brzmiały w tych ścianach od dziesięcioleci. Niektóre z nich słychać było również w starszym domu, który stał na miejscu obecnego, zanim został spalony przez niemieckich żołnierzy w 1944 roku. To z niego pochodzą wszystkie drzwi ze starodawnymi klamkami kowalskiej roboty, uratowane z pożaru i przeniesione do nowego mieszkania.
Pani Janina przez lata śpiewała przy pracach gospodarskich wspólnie z babcią i mamą. "Przy każdej robocie, jak nie w głos, to po cichu". Wielokrotnie bywała starszą druhną i starościną weselną. Przez wiele lat prowadziła śpiewy nabożne, śpiewy przy peregrynacji obrazu Matki Boskiej Częstochowskiej, a przez 30 lat w rozległej okolicy śpiewała różańce za zmarłych. Od około 30 lat zdarza się jej występować na scenie oraz brać udział w konkursach i koncertach. Ale pieśni zawarte na tej płycie powstały do "codziennego użytku domowego" i tak właśnie - nierzadko przez pokolenia - były używane.
Płyta stanowi prawdziwie domowy portret wyjątkowej śpiewaczki, bardzo osobisty zapis jej indywidualnego stylu. Równocześnie jest też portretem i świadectwem lokalnej kultury okolic Goraja, dokumentem epoki, w której śpiew i muzyka odgrywały ogromną rolę w życiu każdego wiejskiego domu, rodziny i wioski. I wiele do tego życia wnosiły. Pieśni i styl pani Janiny....... more