Płyta jest wydana w formie książeczki. Twarda oprawa, 48 stron. Książeczka zawiera zdjęcia i opisy instrumentów ludowych z kolekcji Antoniego Kani oraz teksty piosenek.
Słowo folk – kojarzyło mi się z zabawą, śmiechem, pełnym luzem – a czas tworzenia kapeli folkowej to max – 7 dni... Po przekroczeniu tego terminu znika “spontan” i powstaje zespół folklorystyczny czyli “aranż-ansamble”..., a my zaczynamy myśleć... To niebezpieczne dla kultury... Folk to proste zabawne instrumenta tworzone często “ad hoc”. A repertuar... muzyka? Muzyka musi uwzględniać dzisiejsze czasy czyli rymy, rytmy i podziały – strawne dla współczesnego ucha. Pierwszoplanową rolę muszą grać instrumenty – broń boże lutnicze (te współcześnie tworzone też). Takie było przesłanie moje (Antka Kani) i Syrbaków za pierwszym zejściem na ziemię. Antek Kania
PS. Ciekaw jestem, co by było, gdyby nasze ludowe instrumenta przetrwały do dziś i to nie gitary i keybordy a właśnie one stanowiły podstawowe wyposażenie współczesnych zespołów rozrywkowych, pop-owych, rock-owych itd...
Grając na starych zapomnianych instrumentach, chcemy "uświadomić" - co byłoby, gdyby te instrumenty przetrwały do dziś i obowiązywały we współczesnej muzyce rozrywkowej.
Sami tworzą nowe (i odtwarzają stare) instrumenty folkowe - są jedynym zespołem na świecie grającym na łuku elektrycznym, skrzypcach patefonowych, pompce, pierdzielu...
Antoni Kania jest właścicielem jedynej w Europie galerii instrumentów folkowych