Pierwszy indywidualny album Chrisa Cutlera - to zwieńczenie 25 lat pracy nad stworzeniem perkusji elektrycznej, hybrydy, która nie tracąc brzmieniowych i wykonawczych zalet swojego przodka pozwala uzyskiwać efekty muzyczne dostępne dotąd tylko na akustycznych, elektroakustycznych i elektronicznych instrumentach melodycznych. Płyta zawiera, poindeksowane dla wygody słuchacza, nagrania koncertów solowych perkusisty w Stanach i Francji z ostatnich dwóch lat. Brzmi to jak rasowa muzyka elektroniczna, lecz nie da się do niczego porównać i - co istotne - jest wykonane na najprostszym zestawie perkusyjnym poszerzonym o "obiekty dźwiękowe", w tym o Trigon Incantor (instrument elektroniczny zbudowany przez Reeda Ghazalę na bazie zabawki edukacyjnej Speak'n'Spell) oraz odtwarzacze MiniDisc i CD. Wszystkie sygnały są przepuszczane przez kilka rudymentarnych procesorów efektowych. Muzyk gra więc na instrumentach perkusyjnych jednocześnie zmieniając parametry efektów oraz kształtując w czasie rzeczywistym brzmienie na podręcznej konsolecie. Ten prosty pomysł bywa jednak pułapką dla ludzi pozbawionych wyczucia lub znawstwa. Bowiem w systemie muzycznym Cutlera nic nie dzieje się samo: wykonawca musi umieć grać na konwencjonalnej perkusji, wykorzystywać aparaturę przetworzeniowo-nagłośnieniową jak instrument muzyczny oraz - last but not least - posiadać talent kompozycyjny. Stosując minimum środków osiągnął Cutler maksymalną wartość brzmieniową i muzyczną. Udowodnił, iż rockowa gra na perkusji - to nie tylko walenie w bębny, i że muzyka XXI wieku nie musi oznaczać ślęczenia nad komputerem i nadzorowania pracy aplikacji dźwiękowych, gdzie wszystko, co "wykonawca" ma do roboty, to klikanie myszką. Twórczo wykorzystał szanse, jakie - przy nieodzownym udziale inteligencji muzycznej - daje współczesnemu kompozytorowi elektronika. Dzięki swojej konsekwencji i kulturze Cutler przedefiniował znaczenie instrumentów perkusyjnych w muzyce ....... more