’Genius Loci’ to materiał nagrany w pustych halach fabryki 'Merinotex' w Toruniu, w bardzo ciekawych warunkach akustycznych, charakteryzujących się dużym pogłosem. Wykorzystano ligawki, rogi, piszczały, trąbkę sygnałową i inne archaiczne aerofony, oraz przedmioty znajdujące się w otoczeniu - aluminiowe sztaby i wielkie stalowe drzwi. Absolutna rekomendacja.
Recenzje:
Dariusz Brzostek (Antena Krzyku 2/2004):
„Hati to toruński duet uprawiający muzykę, która w naszym poczciwym kraju pozostaje niemal bez precedensu (wyjąwszy może Osjan i pionierskie poczynania Atmana sprzed lat kilkunastu, choć to właściwie zupełnie inna historia). Grając niemal wyłącznie na gongach i im podobnych metalowych idiofonach, perkusjonaliach wszelakiej maści oraz archaicznych instrumentach dętych, muzycy Hati nie stylizują przy tym swej wypowiedzi muzycznej "na ludowo", co zapewne byłoby pomysłem dość nośnym i nawet możliwym do obrony. Interesuje ich jednak raczej muzyka w swej możliwie źródłowej postaci, sprowadzona do składników najbardziej elementarnych, takich jak rytm, barwa czy brzmienie. Na "Music...", jak nietrudno się domyślić, królują gongi, roztaczające nieco medytacyjną aurę, służącą kontemplacji dźwięku jako takiego. "Genius Loci" to z kolei domena dęciaków i to przede wszystkim tych najbardziej "archetypowych", jak piszczały czy rogi. Trzeba jednak dodać, iż zgodnie z tytułem, istotną rolę odgrywa na "Genius..." także otoczenie, w którym zarejestrowano nagranie - hale magazynowe Merinotexu, odznaczające się swoistą akustyką z dość unikalnym pogłosem, umożliwiającym niemal "nieskończenie" długie intonowanie dźwięku. W muzyce Hati słychać i perkusyjną intymistykę Angusa MacLise'a, metaliczne szaleństwa Z'eva, którego duch zdaje się unosić zwłaszcza nad nagraniami z "Music for...", długie dźwięki La Monte Younga, ślady "obrzędowych" nagrań Genesisa P-Orridge'a i Psychic TV, wreszcie zaś wyraźne wpływy brzmienia balijski....... więcej |