1.Marpha – 2'28''
22.11.1999 Marpha village, Annapurna region
2.Dhumbe – 2'00''
24.11.1999 Dhumbe monastery near Jomoson
3.Puja – 0'07''
27.11.1999 Khobang monastery, Annapurna region
4.Nomads – 1'38''
29.11.1999 Sound of horses caravane, Kali Gandaki valley near Lupra village
5.Swajambhunath monastery – 5'54''
10.12.1999 Puja ceremonies, Swajambhunath – Kathmandu
6.Swajamhunath monastery – 7'49''
12.12.1999 Puja ceremonies, Swajambhunath – Kathmandu
7.Bodhi Bird – 2'23''
12.11.1999 Birds voices from Bodhi Tree, Sarnath Park, Varanasi
8.Kathmandu – 20'27''
2-4.11.1994 Kathmandu
1: Kathmandu street (night sounds)
2-7: Swajambhunath ceremonies ( 4-6 a.m. morning ceremonies )
9.Shivalaya cicadas – 2'35''
30.10.1994 Solo Khumbu (Mt.Everest region)
10.Godavari cicadas and Durbar Square – 4'13''
4.11.1994 Sounds from Royal Botanical Garden (Godavari) and Durbar Square – Kathmandu
First edition by cassette (1995, FLY Music) and CD (2003, from book: Ucho jaka. Muzyczne podróże od Katmandu do Santa Fe, Wydawnictwo Bezdroża)
Pierwsze moje i nasze z A. soundwalki z Nepalu i Indii zatoczyły wielki krąg, aż do tej, kolejnej postaci. Zbiór nagrań z wypraw w Himalaje i do Indii powstawał od 1991 roku, ale dopiero nagrania z 1994 i 1999 roku okazały się interesujące i warte szerszej prezentacji. Jako pierwsza powstała kaseta magnetofonowa jaką wydaliśmy w 1995 roku jeszcze pod szyldem FLY Music (seria kaset wydawanych przez naszą firmę Pracownia - Promocja Kultury Ekologicznej za czasów grupy Atman), która została stworzona technicznie w studiu Dworek Białoprądnicki w Krakowie. Po kilku latach materiał uzupełniliśmy i przeredagowaliśmy dla potrzeb płyty CD jaka miała towarzyszyć naszej pierwszej wspólnej książce - Ucho Jaka. Muzyczne podróże od Katmandu do Santa Fe wydanej przez Wydawnictwo Bezdroża (w złotym okresie Wydawnictwa!) w 2003 roku. Książkę redagował świetny Łukasz Galusek, a plastycznie oprawił Kuba Sowiński... takie to były czasy! Książka i płyta okazały się ważne dla wielu i do dzisiaj spotykam nieznanych ludzi, którzy zaczynają rozmowę z nami od: " mam Ucho jaka..."! Książka jest już tytułem dawno wyczerpanych i tylko czasem mignie na aukcji internetowej, ale ciągle szybko znika... :-)
Płytę dla zainteresowanych spacerami dźwiękowymi (z czasów gdy dzisiejszych, polskich tuzów soundwalku jeszcze nie było na świecie) mieliśmy zawsze w katalogu WFR jako dostępny materiał archiwalny, ale przyszedł czas na przypomnienie nagrań. Stają się one interesującym świadectwem czasów, sytuacji i miejsc, które zmieniły się bardzo... takiego Nepalu już nie ma i dzisiaj N.E.P.A.L. (hipisowska interpretacja nazwy tego kraju: Never End Peace And Love) brzmi trochę jak szyderstwo.
W miejscach do których szliśmy pieszo przez ostre góry dwa tygodnie z plecakami i sprzętem nagraniowym, teraz są przystanki autobusowe i świetlice aktywistów maoistowskich. Chiny pokrywają Nepal siecią długich dróg. Nie ma już swobodnego przemieszczania się uchodźców z okupowanego Tybetu i p....... more